Bogactwa nowego świata

Handel w krajach Europy Zachodniej i handel pomiędzy poszczególnymi państwami regionu był w rozkwicie, lecz decydującym nowym czynnikiem w rewolucji handlowej stało się otwarcie na świat, które nastąpiło w epoce wielkich odkryć i podróży. Nowe kontakty przyniosły kupcom bogactwo i umożliwiły sprowadzanie nieznanych dotychczas towarów: czekolady, kawy, herbaty, cukru z trzciny, kaliko, pieprzu i tytoniu. Były wśród nich także rośliny, które można było z powodzeniem uprawiać w klimacie europejskim, takie jak pomidory czy ziemniaki (choć Europejczycy długo nie doceniali zalet ziemniaka). Jednak produkcja niektórych towarów sprowadzanych z Nowego Świata - cukru, tytoniu, złota i srebra - wymagała dużego nakładu pracy i ceną za rozkwit handlu europejskiego były cierpienia ogromnej ilości afrykańskich niewolników. Wielkie zyski przynosił handel w tak zwanym „trójkącie handlowym". Europejczycy wymieniali w Afryce takie przedmioty, jak paciorki i broń palną na ludzi, chwytanych w tym celu przez niektóre plemiona i łowców niewolników. Następnie niewolnicy wymieniani byli na poszukiwane w Europie towary amerykańskie. Proceder ten nasilał się w ciągu trzech kolejnych stuleci, osiągając szczyt w XVIII wieku, a kapitał zdobyty na tej drodze odegrał niezwykle ważną rolę w dalszym rozwoju europejskiego handlu. Do połowy XVIII wieku handel zamorski był przedsięwzięciem ryzykownym, ponieważ zainzłego zarządzania i malwersacji zakończyło swoją działalność nagle, w atmosferze skandalu. Rządy państw europejskich chętnie chroniły i kontrolowały działalność gospodarczą, w pełni doceniając jej znaczenie polityczne. Jednakże, postępując zgodnie z ówczesną doktryną ekonomiczną, znaną jako merkantylizm, traktowano handel jako grę konkurencyjną w stylu „wolnej amerykanki", bardziej niż działalność przynoszącą korzyści szerszym grupom. Tak więc poszczególne państwa próbowały monopolizować handel z własnymi koloniami, jednocześnie usiłując wywalczyć prawa obrotu handlowego z posiadłościami innych mocarstw. Wielką wagę przykładano przy tym do tego, by towary przewożone były przez statki rodzimej bandery, ponieważ to stymulowało rozwój floty, zarówno wojennej jak i handlowej, która potrzebna była do rozszerzania strefy wpływów. Sukcesy gospodarczo-połityczne i supremacja Holendrów, a potem Brytyjczyków opierały się na umiejętnym pośredniczeniu w handlu między Europą a resztą świata.